wtorek, 21 maja 2013

Weekend w Zawadce...

Weekend spędziliśmy w naszym domku w Zawadce. Ciepło, zielono, cicho...
A dookoła nas sympatyczne zwierzęta. Wypoczęci wracamy do miasta, do pracy, do zgiełku.
W ten piątek, rankiem jedziemy do Wiednia. Prater, torcik Sachera i trochę fotek... Pentax spisuje się na razie znakomicie. To był dobry wybór. W Wiedniu przetestuję Olympusa O-MD E5.

Cudne oczęta Klementynki...

Nowy miot kociaków w Zawadce. Zastanawiamy się nad trzecim kociakiem w domu. Trzeci czarny ;-)

Reks jak zawsze zadowolony i uśmiechnięty.

Pusia po polowaniu na krety.

Pani Zenia prezentowała nowego przewodnika stada :-)

5 komentarzy:

  1. Ładna gromadka milusińskich. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak tam się wypoczywa... Wow ! :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny zwierzyniec, no i ta cisza. Bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cisza jest zupełna - żadna sieć telefoniczna nie ma tam zasięgu... ;-))
    Telefon można zostawić włączony - nic nie zakłóci ciszy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie zdjęcia :-)
    Pozdrawiam wszystkie uśmiechnięte czworonogi i dwunogi też oczywiście :-)

    OdpowiedzUsuń