wtorek, 27 grudnia 2016

Za kilka dni będziemy mieć 2017! Nowe rozdanie?

Tempo nie zwalnia. Totalny brak czasu, na wpisy też, a przecież dzieje się… dzieje…
Co roku obiecuję sobie i wam, że będzie więcej wpisów i nijak nie mogę tego pogodzić z tempem rzeczy które się dzieją.
2016 rok był mocny. Zaczęło się od Fuerteventury, marzec - Berlin i koncert Savages, potem Wiedeń (koncert Rammsteinu), latem krótki wyjazd na Węgry i długi wypad trampingowy do Rosji, a między czasie mnóstwo krótszych i dłuższych wycieczek rowerowych, Bieszczady i bieganie itp. Tak. Zacząłem biegać i straciłem między czasie prawie 30 kg wagi. Było mocno... Może już czas zmienić coś i zacząć zupełnie Nowe Rozdanie? Także tu, na tym blogu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz